Zamek Tropsztyn wzniesiony został przez ród Gierałtów-Ośmiorogów dla ochrony tzw. Bramy Sądeckiej, przez którą wiódł wodny i lądowy szlak w kierunku Węgier. Drewniane zabudowania mogły powstać już w XIII wieku, jednakże pierwsze wzmianki o murowanym zamku pochodzą z 1382 roku. Istniały tu wówczas wysokie mury na planie czworoboku. Zabudowa wewnątrz murów pozostawała jeszcze drewniana. Dopiero następni właściciele, Chebdowie, wznieśli pierwsze murowane budynki, a zwłaszcza wysoką, masywną wieżę w północno-zachodnim narożniku zamku. W latch późniejszych dzierżyli zamek w swoich rękach Kmitowie. Po nich zaś Robakowscy i Gabońscy. W owym czasie zmieniono wjazd do zamku oraz wybudowano rezydencję mieszkalną wzdłuż północnych murów.
Aby ukrócić zbójeckie zapędy urzędujących tu burgrabiów zamek został zdobyty i zniszczony w 1574 roku. Od tamtego czasu pozostawał w ruinie. Obecnie jest odbudowywany.

 

Szanowni Państwo,

Witamy na zamku Tropsztyn, jednym z niewielu w Polsce posiadającym nazwę własną, tak jak Wawel czy też Książ.
Od 1995 roku zamek jest w trakcie permanentnej odbudowy, zgodnie z planem opracowanym i zatwierdzonym przez wybitnych historyków, archeologów i architektów z regionu Małopolski.
Do zakończenia prac pozostało wykonanie dachów, podjazdów, mostu zwodzonego i wielu innych, a docelowo zamek ma wyglądać tak, jak na sąsiednim szkicu.
Życzeniem Fundacji jest, aby odbudowany zamek był praktycznie niezniszczalny. To jedyny warunek postawiony konstruktorom i projektantom. Stąd na zamku nie ma elementów drewnianych, a jedynie kamień, żelbet, beton i stal. Tylko taka metoda, zdaniem Fundacji, zapewni kilkusetletnią trwałość konstrukcji.
W XVII w. zamek został spalony, a więc, aby historia się nie powtórzyła, na zamku nie będzie znajdowało się nic łatwopalnego. W przyszłości wszystkie elementy betonowe będą obłożone mozaiką kamienną, tak jak jest to już zrobione na części schodów wewnętrznych, czy w Sali Rycerskiej.
Również po wybudowaniu gotyckich dachów zniknie tymczasowe lądowisko dla helikopterów.
Zamek jest odbudowany na wzór XIV-wieczny, czyli ma być to warownia bez żadnych wygód, tak jak w tamtych czasach, gdzie życie odbywało się przy wolnym ogniu, nie mówiąc o toaletach itp. Udogodnieniach.
A więc nie jest to żadna rezydencja ani port lotniczy zmanierowanego milionera, a ratunek dla historii tego zakątka, gdyż poprzez nadbudowę zachowano dla przyszłych pokoleń resztki murów i wieży, które niebawem całkiem zniknęłyby z tego wzgórza (kamień znakomicie nadaje się do uzupełniania fundamentów domów). Mimo opinii historyka, oponenta tej odbudowy, że "dla naukowca ważniejszy jest odcisk po ostatnim ukradzionym kamieniu, niż cała odbudowa", Fundacja będzie kontynuowała rekonstrukcję aż do przywrócenia pełnej świetności obiektu.
Czyż można sobie wyobrazić lepsze zabezpieczenie ruin, niż to, co zrobiono w Tropsztynie?
Analizując artykuły prasowe oraz wielotysięczne wpisy na forach internetowych na temat Zamku, można zauważyć wyraźną granicę pomiędzy stanowiskiem państwowych urzędników, a opiniami społecznymi - gdzie biorący wynagrodzenie z budżetu Państwa w ogóle nie dopuszczają myśli o tego typu działaniach, druga zaś strona docenia fakt odbudowy, widząc w niej nie tylko zabezpieczenie ruin, ale również rozwój turystyki, nowe miejsca pracy, możliwość edukacji młodzieży i wiele innych.
Podkreślić należy, że tylko w Małopolsce od lat rozsypuje się wiele podobnych zabytków, w majestacie prawa i przy milczącym przyzwoleniu wysokich Urzędów Konserwatorskich, ale wyjątkiem była sprzyjająca postawa Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Tarnowie oraz Urzędu Miasta Czchowa.
Fundacja zawsze, aż do dnia dzisiejszego, działa na zasadzie non profit.

Życzymy wielu niezapomnianych wrażeń z pobytu na zamku i zapraszamy ponownie.

Zarząd Fundacji

Pobierz ulotkę »


Projekt i wykonanie Studio Nobis ©2003-2010